Gazeta Wyborcza

Jeszcze nikt nie zdobył Kilimandżaro na wózku inwalidzkim. Polacy jako pierwsi chcą dokonać tego wyczynu.

Wyprawę zorganizowała Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko.
W sobotę dziewięć niepełnosprawnych osób wyruszyło do Afryki, by zdobyć najwyższy szczyt tego kontynentu. W ekipie są trzy osoby, które poruszają się na wózkach inwalidzkich, osoba bez rąk i niewidomy. Dwóch wspinaczy porusza się o kulach. Na Kilimandżaro wyruszył również 19-letni Jan Mela – najmłodszy w historii zdobywca obu biegunów, który w wieku 13 lat w wyniku porażenia prądem stracił lewe podudzie i prawe przedramię. Koordynatorem projektu „Każdy ma swoje Kilimandżaro” jest Piotr Pogon, który od wielu lat walczy z chorobą nowotworową. Przeszedł serię chemii i naświetleń, wycięto mu płat płuca. On również spróbuje zdobyć najsłynniejszy szczyt Aftyki.

– Nie wiem, czy wszyscy tam wejdą. Ale to nie jest ważne. Ważne, że idą razem, że sobie ufają. Bo zaufanie sprawia, że niemożliwe staje się możliwe – mówiła Anna Dymna na sobotniej konferencji, tuż przed odlotem ekipy do Kenii.
Aktorka nie kryła zdenerwowania, choć równocześnie żartowała, że przez najbliższe dni reżyser nie będzie miał z niej pożytku podczas prób w Starym Teatrze. – Wierzę, że ta wyprawa może nas zmienić, może zmienić świat. Chcemy pokazać, że każdy ma swoje Kilimandżaro, a życie każdego z nas jest zdobywaniem szczytów – dodała.

Angelika Chrapkiewicz-Gądek cierpi na zanik mięśni. Była pierwszą osobą w Polsce z tym schorzeniem, która zaczęła nurkować. Niedawno wyszła za mąż. Skończyła studia na UJ. A niewiele brakowało, by została tkaczką – taką szkołę sugerowała jej kiedyś pewna psycholog. Na Kilimandżaro będzie wnoszona. Na pytanie, czy się boi, odpowiedziała: – Pewnie. Ale mam też wielkie zaufanie. W końcu moimi nogami będą inni uczestnicy wyprawy. Ja będę ich oczyma i rękami. Wierzę, że się uda.

Wątpliwości nie ma też Jarek Rola. Dziesięć lat temu stracił nogi. Szczyt będzie zdobywać na zaprojektowanym przez siebie rowerze napędzanym siłą rąk. – Można na nim poruszać się na terenach niedostępnych, ma trzy koła, przerzutki – opisywał pojazd, na którym w lipcu 2006 roku wjechał na Śnieżkę.

Na Kilimandżaro idzie też Katarzyna Rogowiec. Jako 3-letnie dziecko straciła ręce. Jest wielokrotną medalistką mistrzostw świata w biatlonie. – To szalona wyprawa. Ogromne wyzwanie. Nie wiemy, jak nasze organizmy zniosą wysokość prawie 6 rys. metrów. Ale każde nowe wyzwanie umacnia mnie. Wiem, że w jakiś sposób ta wyprawa może zmienić też rzeczywistość wokół mnie.

Przewodnikiem grupy będzie Krzysztof Gardaś. W wieku 21 lat miał wypadek motocyklowy. Lekarze orzekli, że nigdy nie podniesie się z wózka. Udowodnił, że się mylili. Po latach rehabilitacji zaczął poruszać się o kulach. Jako jedyny z członków wyprawy był już na Kilimandżaro. Zdobył również Mont Blanc, Aconcaguę, Elbrus.

Jan Mela: – Idzie nas tyle osób. To na pewno będzie wyglądać nawet zabawnie. Ale wszyscy razem udowodnimy światu, że nie ma rzeczy niemożliwych. Niech wózki inwalidzkie będą naszymi skrzydłami.

Wojciech Karpieszuk

Załączniki do tekstu:

2008.09.29 – Gazeta Wyborcza – Zdobyć się na Kilimandżaro
79.95 KB
Wstecz
Drukuj
pdf
Poleć stronę

Ostatnia aktualizacja serwisu: 13.05.2010, godz. 08:56 :: Licznik odwiedzin: 465.489