Trzeci dzień wyprawy

Zmieniliśmy plany. Nie idziemy dalej.

Wczorajszy dzień był wyjątkowo trudny. Marek Kowalski i Jacek Grzędzielski złapali jakiegoś wirusa. Całą noc zmagali się z wysoką gorączką. Rano też nie czuli się najlepiej. Kilka osób ma objawy choroby wysokogórskiej. Bolą nas głowy, jest nam niedobrze. W tej sytuacji Grzegorz Kępski z Africa Line Adventure Club i Bogdan Bednarz, ratownik GOPR-u którzy zdobyli w życiu już niejeden szczyt i doskonale znają góry postanowili, że powinniśmy zrobić dzień przerwy i zostać w obozie Horombo Hut na wysokości 3720 m n.p.m. Będziemy mogli pospacerować po okolicy i trochę się zaaklimatyzować. A przy okazji porządnie się wyspać. Podobno w kolejnym obozie – Kibo Hut, na wysokości 4703 m n.p.m. niewiele osób potrafi zasnąć. Jeśli jutro poczujemy się lepiej osobiście się o tym przekonamy. Wszystko zależy już tylko od naszych organizmów…

Wstecz
Drukuj
pdf
Poleć stronę

Komentarz (9) dodaj komentarz

  • Angelika trzymamy kciuki!!! mam nadzieje ze czujesz się dobrze, całujemy Madzia i Łukaszek :)
    ~Madz!a
    2008/10/03 11:54
  • Patrzę na te zdjęcia i czytam relację szeroko otwartymi oczami. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie co tam się dzieje ale mogę Was zapewnić, że ja tutaj w Polsce idę na tą górę razem z Wami!!!
    Przesyłam pozytywną energię i ciepłe myśli!!!
    ~to ja
    2008/10/03 12:12
  • Cześć Jacek,
    błyskawicznie otrząsnąłeś się z gorączki ale nic to, zdarza się największym zdobywcom. Nie możemy się zorientować na podstawie komunikatów, ale wynika z nich że zasuwacie w błyskawicznym tempie: w jednym dniu 2 etapy tj. z Marangu Gate do Horombo? Albo mi się coś po…. I sensacyjna wiadomość z ostatniej chwili: Gabrysia umie już trzymać kciuki za Tatusia! Taka już zdolna bestyjka, choć nie ma jeszcze roczku!
    Serdeczine pozdrawiamy:
    Basia, Dana, Dzina
    ~Dzina
    2008/10/03 16:38
  • trzymam kciuki i wierzę że Wam się uda ;D
    ~kasia
    2008/10/03 17:26
  • Z wyrazami podziwu dla CAŁEJ grupy ,spieszę donieść, że od początku jestem Waszym cichym kibicem i zaczyna mi brakować siły w moich kciukach/od ściskania za pomyślne zakończenie Waszego przedsięwzięcia/sądzę,że jednak aura Pani Ani Dymnej wspomoże Was w dalszym ciągu dążenia na szczyt.
    PS.Szczególne pozdrowienia dla p.Kasi Rogowiec-/pracuję na UE/AE/ od ponad 30-tu lat/ rzuciła mnie Pani na kolana swoimi wyczynami.
    ~ra-MI
    2008/10/03 17:55
  • Cała Jelenia Góra trzyma kciuki oglądamy Was w rano w telewizji i wierzymy że staniecie na Górze, Rolins kręć powoli ale wytrwale
    ~pio406
    2008/10/03 19:26
  • Trzymamy kciuki-nie poddawajcie się,walczcie-wszystko będzie dobrze.
    Lukasz trzymaj wszystkich i napieraj do przodu.
    Tomek,Ania,Natalia,Michał.
    Lublin
    ~Tomek
    2008/10/04 08:06
  • śledzę Waszą wyprawę i podziwiam za odwagę, jesteście WIELCY i mam nadzieje że się Wam uda.
    ~Renia
    2008/10/04 12:41
  • Wciąż trzymam mocno kciuki wzruszam się niezmiernie czytając opisy i wczuwając się w waszą rolę.
    ~Sophe
    Ewa Gie
    2008/10/04 12:52

Ostatnia aktualizacja serwisu: 13.05.2010, godz. 08:56 :: Licznik odwiedzin: 465.489